refleksje

okno

Z mojego domu do szkoły prowadziła prosta asfaltowa droga opadająca w dół. Wybierałam jednak chodzenie na skróty: pod mostem, wzdłuż strumyka, przez wzgórze, zarośla, pola…. Moje skróty były dwukrotnie dłuższe od prostej drogi i dziś nie rozumiem skąd to określenie. Pewnie w moim dziecięcym rozumieniu skrót oznaczał  „drogę mniej uczęszczaną”? Moje skróty skutkowały przemoczonymi butami, podartym ubraniem i ogólnym rozczochraniem, ale pamiętam niektóre z tamtych chwil tak wyraźnie jakby to było wczoraj. Ostatnio moja koleżanka z dawnych lat wypomniała mi drogę na skróty, którą ją czasem ciągałam ze szkoły. Z niektórych rzeczy się nie wyrasta, a może reszta, jak w wierszu R. Frosta, bierze się z tego? Tak czy inaczej dziś wiem, że droga na skróty  nie oznacza „pójścia na łatwiznę”

Robert Frost Droga nie wybrana (tłum. St. Barańczak)

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz
I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach;

Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą;
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,

Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą — i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.

Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną —
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.

 

oknoRzeczy pierwsze i ich znaczenie. Wyjątkowość liczb pierwszych polega na tym, że każda z nich dzieli się tylko przez jeden i przez samą siebie.  Tak jak w matematyce, tak i w życiu to co pierwsze jest zawsze w jakiś sposób wyjątkowe i szczególne. Pierwsze wrażenie,  pierwsze słowo, Pierwsza Wojna Światowa, pierwszy człowiek na księżycu, pierwsza szczepionka, pierwsze starcie, pierwsza przymiarka, pierwszy bal, pierwsza dama, pierwsza praca, pierwsza miłość, pierwsze spotkanie, pierwsza rocznica, pierwsza klasa, pierwsza liga, pierwszy plan, pierwszy rząd,  pierwszy oddech, pierwszy krok, pierwszy ząb, pierwszy raz, pierwszy egzamin, pierwsza gwiazdka, pierwsza komunia, liczba pierwsze……..Przedrostek pierwszy sugeruje, że będą jakieś kolejne wrażenia, spotkania, miłości, jakieś drugie plany, trzecie rzędy, ligi, prace…A przecież każda chwila w naszym życiu jest niepowtarzalna, jedyna i nie będzie nigdy więcej dane przezywać nam żadnej z nich. Kiedy coś przytrafia się po raz pierwszy może budzić obawę, ale też ekscytację i ciekawość. Dla dzieci wszystko jest pierwsze, nowe, niezwykłe. Dorośli wiedzą, że za rok znowu będą wakacje, że za rok znowu będą święta, że spadnie śnieg….Ta wiedza czyni świat bezpieczniejszym, ale także może prowadzić do rutyny i powierzchowności. Ocalić dziecięcy sposób spostrzegania – patrzeć na świat oczami pełnymi zdziwienia i ciekawości.

oknoKiedy byłam mała wierzyłam, że Ziemia jest płaska. Linia horyzontu wyznaczała granice mojego świata czyniąc go bezpiecznym, zamkniętym obszarem.  Potem ktoś starszy i mądrzejszy, w dość brutalny sposób zniszczył moje złudzenia wyjaśniając mi, że Ziemia jest okrągła. Zrozumiałam, że idąc przed siebie zawsze będę widzieć przed sobą horyzont. Mój mały bezpieczny świat przestał istnieć i narodziła się moja tęsknota by dojść do tego miejsca, gdzie ziemia i niebo stykają się ze sobą i upewnić się, że jest jakieś dalej.

 

 

okno

„Ludzie podróżują, aby zdumiewać się
wzniosłymi szczytami gór,
potęgą fal morskich,
długością rzek, bezkresem oceanów,
kulistym ruchem gwiazd,
a obok siebie przechodzą obojętnie.”

św. Augustyn

 

 

okno„…możemy mierzyć odchylenie skóry nad okiem aż do najmniejszych części cala, lecz wciąż jedynie za pomocą introspekcji i empatii wewnętrznego doświadczenia możemy zacząć rozumieć odcienie znaczeniowe zdziwienia i dezaprobaty, które zawierają się w geście uniesienia brwi.”

H. Kohut

 

 

 

Moja babcia znała wiele anegdot, historii, piosenek. Mogła snuć swoje mówione i śpiewane opowieści w nieskończoność, tak mi się przynajmniej jako dziecku wydawało. Była ze świata, w którym nie było telewizji, a ludzie spotykali się wieczorami i opowiadali. Jedna z nielicznych opowiedzianych przez nią historyjek, która ocalała w mej pamięci to opowieść  o Sowizdrzale, który przysłuchiwał się dyspucie uczonych na temat lokalizacji środka świata. W pewnym momencie wkroczył na arenę ich sporu oznajmiając, że wie gdzie jest środek świata. W ciszy napełnionej zdumieniem, skąd ktoś taki może wiedzieć coś, czego nawet najwięksi uczeni nie wiedzą dojrzewało i wreszcie padło, wypowiedziane czyimiś ustami pytanie – Gdzie? Sowizdrzał tylko na to czekał. Zrobił kilka kroków do przodu, kilka w prawo, potem krok w lewo, wbił kołek w ziemię i oznajmił – Tu jest środek świata! Wnioskując z twarzy uczonych, że gotowi są podważać lub krytykować jego koncepcję przezornie dorzucił – A kto nie wierzy niech przemierzy!  Trochę szkoda, że babcine opowieści pochowały się gdzieś w szufladach mojej niepamięci i nie mam dziś do nich dostępu. Pozostały jakieś strzępy słów, fragmenty zdań, ogólny koloryt…Ta historia przypomniała mi inną też ze środkiem mającą coś wspólnego, ale już nie przez babcię opowiedzianą. Rzecz dzieje się w wiosce indiańskiej którą zwiedzając pewien cudzoziemiec  zauważa mnóstwo tarcz ze strzałami utkwionymi zawsze w samym ich środku. – Jak wy to robicie, że trafiacie zawsze w sam środek? – pyta ze zdziwieniem i ciekawością. –My najpierw strzelamy, a później rysujemy tarczę – odpowiada prostodusznie towarzyszący mu wódz plemienia. Leszek Kołakowski w książce „Wśród znajomych” w rozdziale zatytułowanym „Radom – środek świata” pisze: „ Miasto czy wieś w której się rodzimy, to środek świata. Ta przestrzeń niewielka w której się obracamy, nasze domy, cmentarze, kościoły – ta przestrzeń wiekami wysiłkiem ludzkim zbudowana […] jest dla nas centrum świata, do którego wszystkie inne kawałki są odniesione”.

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

  • Motto

    Psychologia jest nauką. Psychoterapia to sztuka.

    Nancy McWilliams

    Sztuka jest dla mnie stanem duszy. A dusza jest święta.

    Marc Chagall

    „…możemy mierzyć odchylenie skóry nad okiem aż do najmniejszych części cala, lecz wciąż jedynie za pomocą introspekcji i empatii wewnętrznego doświadczenia możemy zacząć rozumieć odcienie znaczeniowe zdziwienia i dezaprobaty, które zawierają się w geście uniesienia brwi.”

    [H. Kohut 1959]

  • Menu

  • Reklamy
%d blogerów lubi to: